3/21/2013

Baptism.

Cześć :)
Dwa tygodnie byłam na chrzicnach u mojego kuzyna Filipka. Chciałam dodać wpis o tym dniu już wcześniej, ale niestety nie miałam żadnych zdjęć. Dopiero dzisiaj je zgrałam od cioci i postanowiłam dodać o tym post. Zastanawiałam się czy jest sens, bo w sumie było to już jakiś czas temu, ale później stwierdziłam "dlaczego nie?Przecież i tak nie mam o czym napisać".

Chrzest odbył się 10 marca. Rano wszyscy byli strasznie zabiegani, a ja oczywiście zaspałam i bałam się, że nie zdążę. Po za tym moja mamusia była chrzesną dla małego więc w kościele musieliśmy być troszeczkę wcześniej. W dodatku mój tata ma złamaną nogę co dodatkowo nas spowalniało. O 12.30 rozpoczęła się msza. Strasznie zmarzłam w kościele. Ksiądz cały czas się mylił i zamiast mówić Filip Jakub, powtarzał Jakub Filip. Na początku trochę śmieszyło to mnie, ciocię i wujka, ale po kolejnych pomyłkach to już zaczęło być troszkę denerwujące. Po  mszy pojechaliśmy wszyscy do restauracji "Aquarele". Strasznie lubię tą restaurację, już kilka razy mieliśmy tam rodzinne uroczystości. I jeśli ktoś mieszka w Opolu, lub w okolicy i nie wie gdzie zrobić jakieś przyjęcie to jak najbardziej polecam Aquarele! Posiedzieliśmy tam kilka godzin. Gdzieś od 13, do 17-18. Spotkałam tam pewną osobę, znajomą, za którą nie za bardzo przepadam, ale po w sumie jej rodzina szybko poszła. Po uroczystości pojechaliśmy jeszcze na cmentarz i rozjechaliśmy się do domów. Dzień był ogólnie bardzo męczący. Moja kuzynka Hania (3 l.) razem z moim rodzeństwem (9l., 11l.) strasznie hałasowali, a w dodatku miałam zatkane zatoki więc w pewnym momencie strasznie rozbolała mnie głowa. A jeszcze Hania cały czas chciała się ze mną bawić i nie miałam kiedy w spokoju usiąść. To w sumie wszystko. Poniżej kilka zdjęć, dziwna jakość tylko :/ :)




torcik zdecydowanie najlepszy, aż szkoda było jeść :)




Dobranoc :*
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz